SKLEP CBD
Dowcipy > O studentach / Dodaj Dowcip*
strony: [ 1] [ 2] [ 3] , dowcipów: 51
| dodał(a): Admin |
Student poszedł zdawać egzamin, ale niewiele umiał.
W końcu zniecierpliwiony profesor zadał pytanie:
- Ile żarówek jest w tym pokoju?
- 10 - odpowiedział po chwili zdezorientowany student.
- Niestety, 11 - powiedział profesor wyciągając żarówkę
z kieszeni i wpisał do indeksu bańkę.
Student poszedł zdawać drugi raz.
Gdy padło pytanie o żarówki,
po chwili zastanowienia odpowiedział: - 11.
Na co profesor:
- Ja nie mam w kieszeni żarówki.
- Ale ja mam, panie profesorze...
|
|
| dodał(a): Admin |
Student zdaje egzamin. Profesor chce odesłać go na inny termin z pałą.
Delikwent prosi o ostatnią szansę:
- Jeśli przejdę po ścianie i suficie, dostanę trójkę?
Profesor z niedowierzaniem zgadza się.
Student przechodzi po ścianie i suficie.
Słowo się rzekło, już chce wpisywać 3 ale student dalej marudzi:
- Jeśli zacznę fruwać po pokoju, dostanę 4?
Profesor z zaciekawieniem zgadza się.
Student zaczyna fruwać po pokoju.
Profesor już chce wpisywać 4 ale student wciąż nie daje mu spokoju:
- Jeśli nasikam na pana, a pan pozostanie suchy, dostanę 5?
Profesor z jeszcze większym zaciekawieniem zgadza się.
Student staje na biurku i sika na profesora. Ten krzyczy cały mokry:
- Panie, co pan !!!
- Dobra, niech będzie 4.
|
|
| dodał(a): Admin |
Studentka zdawała egzamin na AM u Poznaniu z układu kostnego.
Pan podał jej miednicę i poprosił o zidentyfikowanie
płci dawnego właściciela. Po namyśle dziewczyna mówi:
- To był mężczyzna.
- A dlaczego Pani tak uważa?
- Bo tytaj był kiedyś członek.
- Oj był, i to wiele razy.
|
|
| dodał(a): Admin |
Studentom biologii na egzaminie pokazują szkielety kobiety i mężczyzny.
- Co to jest?
- Szkielety
- Ale dokładniej?
- Szkielety ludzi
- Dokładniej
- Eeeee...
- A czego was uczyli przez te pięć lat?
- Nie możet byt' - Marks i Engels?!!
|
|
| dodał(a): Admin |
Studenty się wybrały na egzamin.
Czekają pod drzwiami sali,
nudziło im się więc zaczęli się bawić indeksami.
Tak jak to się kiedyś grało monetami w podstawówce
- czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany.
Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze,
bo zamiast w ścianę trafił indeksem pod drzwi,
i do sali w której siedział egzaminator.
Przeraził się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem.
Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0
Ucieszył się, no więc koledzy postanowili wrzucać dalej.
Kolejny dostał 3.5, następny 3.0.
W tym momencie zaczęli się zastanawiać...
Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna
(2.5 nie wchodziło w grę).
Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks...
Czeka... Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator:
- Piątka za odwagę!
|
|
| dodał(a): Admin |
Uniwersytet Warszawski Wydział Matematyki Informatyki i Mechaniki.
Ustny z rachunku prawdopodobieństwa.
Biedna studentka zagłębia się coraz bardziej...
W końcu profesor, próbując ją ratować pyta:
- Proszę mi powiedzieć jakie jest prawdopodobieństwo
wypadnięcia jedynki na kostce sześciennej?
Studentka prawie bez namysłu odpowiada:
- Jeden!!!
- Eeeechem... jest pani zupełnie pewna?
- Tak! jeden!
- Dobrze, proszę wziąć kostkę i spróbować
- daje jej kostkę, ona rzuca, wypada: jeden !!!
Dziewczyna rzuca jeszcze raz: znowu jeden.
Profesor robi wielkie oczy, sam bierze kostkę i rzuca: wypada jedynka.
- Poproszę indeks - mówi - ma pani tróję, do widzenia.
|
|
| dodał(a): Admin |
Uniwersytet Warszawski, wydział biologii, egzamin z botaniki.
Student siedzi już prawie godzinę i idzie mu coraz gorzej.
Profesor postanowił mu dać ostatnią szansę:
- No wiec zadam panu ostatnie pytanie.
Jak pan odpowie dostaje pan trójkę, jak nie to pan oblał.
No więc niech pan mi powie ile jest liści na tym drzewie?
- powiedział prof. wskazując za okno.
Student myśli... patrzy na drzewo... znowu myśli, wreszcie mówi:
- Pięć tysięcy osiemset czterdzieści dwa!
- A skąd pan to wie!? - pyta profesor.
- Aaaaa, to już jest drugie pytanie...
|
|
| dodał(a): Admin |
W auli wykładowej siedzi dwóch studentów.
Nie daleko siadła ekstra panienka.
Jeden z nich postanowił ją poderwać.
Napisał na kartce :
"Masz ładną nogę" i rzucił do niej. Panienka się uśmiechnęła i odpisała :
"Drugą też mam ładną".
Koleś zaraz napisał "To może się umówimy między pierwszą a drugą?".
Rzucił i w trzy minuty później wyszedł z panienką z auli.
Student który został, też upatrzył sobie niezłą kobiałkę
i dawaj ten sam numer:
"Ladną masz nogę"
"Drugą też mam ładną"
"To może się umówimy między trzecią a czwartą"
Panienka się oburzyła, coś napisała, rzuciła i wyszła.
Facuś czyta: "Między trzecią a czwartą to ty się umów z krową!"
|
|
| dodał(a): Admin |
W knajpie rozmawiają studenci:
- A byłeś na liście Schindlera?
- To Schindler puścił listę?? P...isz, kiedy??!
|
|
| dodał(a): Admin |
W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny wymęczony student.
Pod oczami sine cienie, przez lewą rękę przewieszony płaszcz.
Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu.
Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:
- Przepraszam, młody człowieku!
To bardzo ładnie że zrobił mi pan miejsce,
ale pan tak blado wygląda. Może pan chory?
Może... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo?
- Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin,
a całą noc się uczyłem bo mam średnią 4,6 i chcę ją utrzymać.
- No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz.
To kolega. On ma średnią 5.0.
|
|
| dodał(a): Admin |
W trakcie egzaminu jeden ze studentów poprosił o otwarcie okna (upał).
Profesor stwierdził:
- Okno można otworzyć, orłów tu nie ma, nie wyfruną.
- (właśnie złapał kilku na ściąganiu).
Po egzaminie, gdy już wszyscy wychodzili, ten sam student spytał:
- Ooo!?, pan Profesor też drzwiami?
|
|
strony: [1] [2] [3] , dowcipów: 51
|