Humor.xmc.pl - Prawdopodobnie Najlepsze Dowcipy Kaway arty
Lew humor xmc.pl

Humor.xmc.pl



*** GRY ***


Dowcipy > O bacy / Dodaj Dowcip*

strony: [1] , dowcipów: 19
dodał(a): Admin
Autostopowiczka zatrzymuje samochód na drodze z Poronina do Zakopanego.
Samochód zjeżdża na pobocze i szofer odkręca okienko.
Autostopowiczka wsadza głowę do środka,
a wtedy kierowca podkręca szybko okienko,
wychodzi drugą stroną, zadziera kieckę i rżnie rzeczoną autostopowiczkę,
poczym odkręca okienko i odjeżdża.
Wtedy zza drzewa wychodzi góral i rzecze:
- Auto, jak auto, ale takie drzwi to se musze kupić.
Oceń: | ocena: 1 | głosów: 12

dodał(a): ~ZOLA
Baca kąpie się w morskim oku. Turyści pytają:
-Baco nie jest wam zimno?
-Ni.
-Ciepło?
-Ni.
-A jak wam jest?
-Jędrzej.
Oceń: | ocena: 4 | głosów: 8

dodał(a): Admin
Baca łapie okazje na drodze,
wreszcie udaje mu się złapać przejeżdżającego Mercedesa.
Wsiada i jadą, ale po kilku kilometrach jakoś tak nudno się zrobiło,
więc baca się pyta:
- a co to panocku, za znacek z psodu ?
- To ? , to taki celownik, jak kogoś złapie w ten celownik,
to już na pewno trafie.
- aha. Po kilku kilometrach patrzą,
a tu drogą jedzie jakiś facet na rowerze.
Baca mówi:
- A weźcie, panocku, tego człowieka w ten celownik...
Kierowca skręcił i faktycznie rowerzysta znalazł się "w celowniku",
ale ponieważ kierowca nie chciał iść do więzienia,
to w ostatniej chwili skręcił,
aby nie trafić rowerzysty, chwile potem baca się odzywa:
- iiiii, kiepski ten pański celownik,
gdybym nie roztworzył drzwi to byśmy go nie trafili.
Oceń: | ocena: 2 | głosów: 4

dodał(a): Admin
Baca znalazł broszurkę, jak odzwyczaić się od jedzenia przez tydzień.
Pierwszego dnia miał zamiast posiłków pić po 1/2 szklanki wody.
Drugiego po 1 szklance itd. (skrót myślowy)
Siódmego dnia półprzytomny z głodu miał wykonać ostatnie polecenie
- wysrać się. Poszedł więc za chałupę, kuc, natężył się i nic.
(z pustego to i Salomon...) Siedzi, siedzi,
aż nagle słyszy jakieś odgłosy jedzenia.
Patrzy, a tu mu dupa się pasie!
Oceń: | ocena: 1 | głosów: 3

dodał(a): Admin
Dialog Góralek:
- Wiesz Maryna dupcyłam się z inteligentem!
- No i jak było?
- Ty wiesz On miał PENISA!
- Ooo?, a co to takiego?
- Taki chuj, ino giętki!
Oceń: | ocena: 2 | głosów: 3

dodał(a): Admin
Idzie sobie turysta polaną w górach i widzi bace.
A baca pasie sobie owce.
Czarne i białe. No i turysta się go pyta:
- Baco.. Ile mleka dają te owce?
- Ano białe czy czorne?
- No wszystkie.
- Białe dwa litry...
- A czarne?
- Ino tyż dwa litry.
- A ile trawy jedzą?
- Białe czy czorne?
- No wszystkie...
- Białe trzy kilo.
- A czarne?
- Tyż trzy kilo.
Rozmawiają tak z piętnaście minut i okazuje się,
że białe owce nie różnią się niczym innym niż kolor wełny.
Wreszcie zdenerwowany turysta pyta się jeszcze raz:
- No to czemu baco je tak rozróżniacie?
- Ano białe owce są moje.
- A czarne czyje?
- Ano tyż moje.
Oceń: | ocena: 1 | głosów: 2

dodał(a): Admin
Na drodze z Kościeliska do Zakopanego stoi góral i łapie okazje.
Zatrzymuje się jakieś auto, baca wyciąga ciupagę i rzecze do kierowcy:
- Lonanizuj się pan!
Osłupialy kierowca posłusznie acz niechętnie posłuchał rozkazu bacy, g
dy skończył usłyszał znów ta samą komendę:
- Lonanizuj się pan!
Cóż... wyboru wielkiego nie miał.
Nie miał też wyboru gdy usłyszał kolejną komendę:
- Lonanizuj się pan!
Gdy skonczył baca znów to samo:
- Lonanizuj się pan!
Próbował tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodziło,
głos bacy naglił jednak nieubłaganie:
- Lonanizuj się pan!
- Lonanizuj się pan!
- Lonanizuj się pan!
I kiedy baca już widział, że kierowca nie da już na prawdę rady
spokojnym głosem rzekł do stojącej obok gaździny:
- Siadaj Maryna, pan Cię do Zakopanego zawiezie!
Oceń: | ocena: 0 | głosów: 2

dodał(a): Admin
Obchodzona była właśnie Setna Rocznica Urodzin Lenina.
Znaleźli tedy i bace starego z Poronina,
co to Lenina pamiętał, i poprosili go,
co by opowiedział im cos o spotkaniu z Leninem,
jaki to Lenin był miły, i dobroduszny.
Siad tedy Baca na rogu chałupy, i powiada:
Pamiętam była wiosna, topniały śniegi, świeciło ślicznie słoneczko.
Towarzysz Lenin postanowił się ogolić. Wyszedł tedy na ganek z miednica, mydłem i pędzlem.
Ledwo sobie namydlił pysk podbiegł do niego mały chłopczyk.
Popatrzył na towarzysza Lenina i zawołał:
"Towarzyszu Lenin, łysiejecie?".
Towarzysz Lenin uśmiechnął się,... a mógł przypierdolić!
Oceń: | ocena: 1 | głosów: 3

dodał(a): Admin
Pewnemu bacy sześć razy spaliła się bacówka.
Pięć razy ją odbudowywał, ale za szóstym razem już się załamał.
Stanął nad resztkami domu, podniósł głowę i woła do nieba:
- Panie Boże! Za jakie grzechy?!
Na to glos z nieba:
- Oj nie za żadne grzechy, nie za grzechy.
Tylko cosik ja cię chyba Józek nie lubię...
Oceń: | ocena: 1 | głosów: 2

dodał(a): Admin
Płacze zgwałcona Maryna, podchodzi baca:
- Czemu płaczesz Maryna?
- Oj zgwałcili mnie zgwałcili!
- A o pomoc wołałaś?
- Oj wołałam wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku wsi wołałaś?
- Oj wołałam wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku halom wołałaś?
- Oj wołałam wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku wierchom wołałaś?
- Oj wołałam wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku lasowi wołałaś?
- Oj wołałam wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- Nikt nie przyszedł?
- Nikt, nikt nie przyszedł!
- To i ja sobie ulżę.
Oceń: | ocena: 2 | głosów: 2

dodał(a): Admin
Przychodzi baca do kolegi chirurga i mówi:
- Wiesz Kazik pomóż, mam brzydką żonę! Weź ty jej zrób jakąś operację!
- Ja nie dam rady, ale pogadam z doktorami w Krakowie może się da,
ale to będzie kosztować z jakieś dziesięć tysięcy.
Spotykają się po dwóch tygodniach. Mówi lekarz Kazik:
- Tak jak mówiłem, da się załatwić, ino dziesięć patyków przynieś.
- A wiesz Kazik, już nie trzeba,
gajowy zgodził się za pięć stówek odstrzelić.
Oceń: | ocena: 1 | głosów: 3

dodał(a): Admin
Siedzą dwie Góralki na płocie i plotkują,
plotkują po czym jedna mówi do drogiej:
- Oj Maryna trza mi Cię będzie pożegnać,
widzę idzie Franek z kwiatami trza mu będzie dupy dać!
- A co to u was flakona ni ma?
Oceń: | ocena: 0 | głosów: 1

dodał(a): Admin
Siedzi Baca na drzewie i piłuje gałąź na której siedzi, przechodzi turysta:
- Baco spadniecie?
- Ni, nie spadnę?
- Spadniecie?
- Ni?
- No mówię wam że spadniecie?
- Eeee, ni spadnę?
Nie przekonawszy bacy Turysta poszedł dalej.
Baca piłował, piłował aż spadł.
Pozbierawszy się popatrzył za znikającym w oddali turystą i rzekł:
- Prorok jaki, czy co?
Oceń: | ocena: 0 | głosów: 2

dodał(a): Admin
Siedzi baca na przyzbie, podchodzi turysta:
- Co robicie baco?
- A tak sobie siedzę i myślę.
- A to wy zawsze tak?
- Nie, ino jak mam czas.
- A jak nie macie czasu?
- To sobie ino siedzę.
Oceń: | ocena: 0 | głosów: 1

dodał(a): Admin
Siedzi baca nad rzeka i się onanizuje.
Podchodzi turysta i się pyta:
- Baco co wy robicie?
Na to baca:
- Jak to co? Wysyłam dzieci nad morze.
Oceń: | ocena: 1 | głosów: 7

dodał(a): Admin
Siedzi baca przed chałupą i pierze w misce kota.
Przechodzi turysta i słychać straszne piski próbuje zaprotestować:
- Baco, co robicie?!
- ano kota piere - rzecze baca
- ale baco, kotów się nie pierze!
- piere się piere.
Nie przekonawszy bacy, turysta wybrał się w dalszą drogę.
Kiedy wracał po kilku godzinach zobaczył bace i leżącego obok zdechłego kota.
Pokiwał głową i mówi:
- a mówiłem, że kotów się nie pierze?
- piere się piere ino nie wyżyma...
Oceń: | ocena: 2 | głosów: 3

dodał(a): Admin
W Morskim Oku w przerębli kapie się baca.
- Baco, nie zimno wam? - pytają się turyści.
- Ni.
- Ciepło?
- Ni.
- A jak wam jest?
- Jędrzej.
Oceń: | ocena: 0 | głosów: 6

dodał(a): Admin
Wchodzi baca do sklepu i nie zamyka drzwi.
- Baco, drzwi w domu nie macie? - Krzyczy na niego sprzedawczyni.
- Mom, i taka cholere jak wy, tyż mom.
Oceń: | ocena: 5 | głosów: 5

dodał(a): Admin
Wieczorem przychodzi baca do I sekretarza gminnej POP i mówi,
ze chce koniecznie zapisać się do partii.
Sekretarz, że trzeba pół roku próby.
Na to baca:
- Albo mnie tyrożki zopisecie, albo nie chce w ogóle.
- Ależ baco, powiedzcie, chociaż dlaczego.
- Jok mnie zopisecie to powim.
- Ale baco, nie mogę was zapisać, skoro nie znam nawet motywacji.
Po godzinnej konwersacji w tym stylu sekretarz skapitulował i zapisał bace do partii.
- No to powiedzcie baco teraz,
dlaczego tak nagle zachciało wam się do partii?
- No, tera powim. Psychodza jo do chołupy i
wchodza do swojego pokoju a tam widza,
moja żona w moim łóżku z kochankiem.
No to posedł jo do kuchni, golnął se kielicha i posedł do drugiego pokoju,
a tam widza córka w łóżku z gachem. No to wrócił jo do kuchni,
golnął se drugiego kielicha i se powidzioł:
JO WAM KURWY WSTYDU NAROBIę!
Oceń: | ocena: 0 | głosów: 1

strony: [1] , dowcipów: 19


Porównywarka

User Menu

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!

Biluś

/Billuś Nasz Dowódca

z Basha



Kalendarz


niedziela, 25 września 2022

WEEKEND!

30.09 - Dzień chłopaka
14.10 - Dzień Edukacji Narodowej
31.10 - Halloweenn

Dziś impreza u:
Aureli, Kamila, Kleofasa

jest już 268 dzień roku
do końca pozostało 97 dni

Rok 2022 nie jest rokiem przestępnym.

Znak zodiaku: Waga

TopDownload

Humor

Nick: beniu
Treść:
Jeżeli kiedykolwiek będziesz miał okazję spotkać Chuck'a Norrisa, zauważysz, ze cały czas nosi okulary przeciwsłoneczne. Jest tak dlatego, ze siła jego spojrzenia wysadziłaby Twój mózg i stopiła oczy.

Reklama


Psychologia Portal
Wszystko o Pianinie
Skracacz Linków
SeoWebDirectory
Rośliny Genetyka
Centrum Kawy
Herbata

Konie.XMC.pl
Stany Zjednoczone
Irak Islam